JP Kelly: ‘Nie mam takiej radości z gry jak kiedyś’

JP Kelly- 2Pokerzysta opowiada o tym, co ostatnio porabia, grach cashowych Makau i planach na przyszłość.

Brytyjczyk wygrał w turniejach live ponad 2,6 miliona dolarów. Jego największe sukcesy to wygrana w turnieju £1,000 NLHE na WSOP Europe 2010 (£136,803), 2. miejsce w £1,000 NLHE na WSOP Europe 2010 (£82,854), 12. miejsce w $250,000 Macau High Stakes Challenge Super High Roller 2012 ($587,778) i 26. miejsce w Main Evencie WSOP 2011 ($302,006).

Pytany o to, gdzie podziewał się w ostatnich miesiącach, mówi: -Tak naprawdę nie gram już żadnych turniejów live. Myślę, że w tym roku zagrałem ich mniej niż 10. Dwa zagrałem na WSOP, grałem też na EPT i ten na WPT UK. Pięć? Po prostu już nie czerpię z nich radości. Wolałbym poświęcić swój czas na duże gry cashowe-. Pokerzysta dodaje, że turnieje są czasochłonne i ciężko jest żyć z regularnej gry w turniejach. -Wydatki są bardzo wysokie, a chodzi o więcej niż to. Możesz grać przez kilka dni i nawet nie wejść do miejsc płatnych. Ja preferuję taką grę, że przychodzę, siadam, wygrywam przez 60-70 procent czasu i odchodzę z zyskiem- dodaje.

Obecnie, JP Kelly dużo czasu spędza w Makau na grach cashowych. Mówi o nich tak: -Nie czerpię radości z gier cashowych poza Makau. Lubię to, w jaki sposób wszystko (tu) chodzi. Budzę się i gra jest praktycznie cały czas. Gdy jestem w Londynie to jest znacznie więcej planowania- czekanie na określonych graczy, a ludzie są bardziej selektywni. Lubię tamtejszy styl życia. To trochę nudne, nie jest to najbardziej ekscytujące miejsce na świecie. Ale dla mnie to dobrze. Za często wychodzę, gdy jestem w domu, więc, gdy jestem tam, mogę po prostu grać-.

Pytany o przyszłość, odpowiada: -Jeśli mam być szczery, to nie mam takiej radości z gry jak kiedyś. Bardzo trudno jest obecnie stać się lepszym. Zamiast tego, chodzi o granie wtedy, gdy czujesz się dobrze. Gracze z czołówki dobrze się przygotowują i robią odpowiednie rzeczy. To jest powód, dla którego wygrywają z graczami, którzy technicznie są tak dobrzy jak oni. Lubię ich i powinienem grać więcej. Po prostu wiem, że lepiej, gdy spędzę swój czas gdzieś indziej. Zacząłem myśleć o tym, co chcę robić. Gdy miałem 24-25 lat, chciałem się obudzić i zalogować na PokerStars. Chciałem grać minimum 5-6 godzin dziennie. Nigdy nie miałem 2-3 tygodni bez gry, a tutaj jestem bez gry od 3 tygodni. Myślę, że brakuje mi kierunku. Plan jest taki, aby grać solidnie przez następny rok lub dwa. Postarać się i spróbować zarobić tyle, ile się da, a w tym samym czasie spróbować dowiedzieć się, co chcę robić? Obecnie jestem tak naprawdę przemieszczam się z miejsca na miejsce. Zawsze taki byłem, ale lubię to-.

Na koniec pada pytanie o to, kogo JP Kelly podziwi i kto motywuje go do gry? -Toby Lewis dużo mi pomógł, szczególnie w ostatnim roku. Kręciłem się z miejsca na miejsce, nie miałem wyczucia kierunku i nie miałem radości z gry. Jak na kogoś tak młodego, Toby ma głowę na karku. Andy Moseley to taki sam przypadek. Podziwiam ich obu- mówi.

Na podstawie: ,,JP Kelly- The Drifter”, CalvinAyre.com

PokerDevils- belka- Twitter- Hashtag

PokerDevils- belka- Twitter

PokerDevils- belka- Facebook- GIF

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *